One Piece Revolution


 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Cele, blok Omega

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mistrz Gry
Admin
avatar

Liczba postów : 62
Join date : 02/10/2014

PisanieTemat: Cele, blok Omega   Czw Kwi 02, 2015 12:06 pm

Ostatni poziom cel. Tutaj trafiają najgroźniejsi, najgorsi kryminaliści z wielomilionowymi nagrodami za głowy wyznaczonymi przez Światowy Rząd. Strażnicy są tutaj przeszkoleni do tłumienia buntów z użyciem konwencjonalnej broni, znają także dobrze taktyki walki w ciasnych korytarzach, któych nie brak na tym poziomie. Stały dyżur pełni tutaj conajmniej trzech ludzi w stopniu kapitana Marines.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kami

avatar

Liczba postów : 5
Join date : 19/10/2014

Karta Postaci
Imię i Nazwisko: Kami White
Wiek: 20
Przydomek:

PisanieTemat: Re: Cele, blok Omega   Nie Kwi 19, 2015 4:20 pm

Nie wiedziałem jak się później cała akcja potoczyła. Takie dziwne zaćmienie i mrok pojawił się przed mymi oczami a potem obudziłem się... no właśnie gdzie... Na to nie umiałem odpowiedzieć na początku. Wiem tylko że dziwnym trafem obudziłem się na jakimś dziwnym posłaniu. Ciężko mi było otworzyć oczy ale jakoś w miarę jak sobie przypominałem ostatnie sekundy z tego co pamiętam to powieki ruszyły się do góry. Nerwowo uniosłem połowę ciała i nagle rozległ się niesamowity ból głowy. Ręka odruchowo powędrowała do miejsca gdzie ów miejsce najbardziej bolało bo to że cała głowa boli to nie trzeba tłumaczyć...

Rozejrzałem się po owym pomieszczeniu i na pierwsze miejsce co przykuło moją uwagę to ogromna krata po jednej stronie ścian. Panował tutaj mały półmrok a jedynie światło jakie dochodziło do tego pomieszczenia z kratą to płomienie od pochodni gdzieś z korytarza. Teraz przeleciałem wzrokiem dookoła i mogłem sobie powoli zdawać sprawę z tego gdzie jestem. Już zauważyłem łóżko na którym leżał Keigar. Powoli wstaję z łóżka i podchodzę do jego pryczy. Szturcham go za ramię i czekam aż się zbudzi. Nie ma co wypowiadać niepotrzebnych słów, a jeśli Keigar się ocknie i będzie chciał coś powiedzieć na początek to przyłożę palec do swoich ust pokazując mu aby był cicho. Dopiero wtedy będę mógł się odezwać i to szeptem...

- Jesteśmy w więzieniu...

Ciekawe jak na to on zareaguje. Ja choć byłem już nieco nerwowy to starałem się utrzymać spokój na zewnątrz i wewnątrz. Z tym wewnątrz to oczywiście taka próba walki...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Keigar

avatar

Liczba postów : 7
Join date : 11/11/2013

Karta Postaci
Imię i Nazwisko: Keigar Satoshi
Wiek: 21
Przydomek: -

PisanieTemat: Re: Cele, blok Omega   Nie Kwi 19, 2015 10:11 pm

Keigar po szturchnięciu w miarę szybko zareagował. Po pobudce dopadła go migrena, a może kac? Cóż nie pamiętał żeby pił, więc było to trochę zastanawiające, lecz bardziej zielonowłosego zaciekawiła tutejsza panorama. Zauważywszy kraty doznał natychmiastowego olśnienia. Ta... Polowanie na galeon marine w trzy osoby rzeczywiście było małą przeginką. Z drugiej strony wszystko było świetnie zaplanowane. Podłożenie ładunków wybuchowych i wysadzenie portu w godzinach nocnych, gdy był pusty dla odwrócenia uwagi marynarzy. Wtedy sporo z nich opuściło statek. Abordaż okrętu od tyłu wtedy też wydawał się niezłym pomysłem, a gdy wywalili już połowę pozostałej załogi z pokładu wydawało się, że już wszystko się powiedzie... Kto mógł się spodziewać, że potraktują ich gazem usypiającym.
No, ale to się już stało, więc trzeba było się przystosować i opuścić to więzienie, jeśli to było możliwe. Naturalnie zauważył gest towarzysza, więc był cicho. W między czasie sprawdził, czy zauważono nietypowe cechy jego ciała. Cóż podczas walki nie popisywał się gadżetami i sztuczne części miało oblepione fałszywą skórą. Tak więc sprawdził stan magazynku oraz czy wszystkie mechanizmy reagują, choć zabawek jeszcze nie uruchamiał. No, hałasu nie chciał jeszcze robić.
- Gdzie Arrigo? - Szepnął.
Następnie rozejrzał się po sąsiednich celach i korytarzu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kami

avatar

Liczba postów : 5
Join date : 19/10/2014

Karta Postaci
Imię i Nazwisko: Kami White
Wiek: 20
Przydomek:

PisanieTemat: Re: Cele, blok Omega   Nie Kwi 19, 2015 10:27 pm

Rozejrzałem się raz po celi bo właśnie czegoś mi tutaj brakowało. Wcześniej jakoś nie zwróciłem na to uwagi ale dopiero teraz jak Keigar o tym wspomniał to do mnie dotarło. Arrigo nie ma wśród nas. Czyżby go zamknęli w innej celi ? Ciężko było stwierdzić. Cała nasza trójka winna jest całej akcji równomiernie. No chyba żeby kapitana załogi zamknęli oddzielnie ale czy mogli by dojść do tego kto nim jest w tej naszej małej trójce ? A może sami zdecydowali że Arrigo może nim być. Tyle pytań a tak mało odpowiedzi. A na pytanie Kapitana nie odpowiedziałem słowami, tylko wzruszyłem ramionami. Odszedłem od jego pryczy by to cichym krokiem podejść do krat, aby móc się rozejrzeć co jest za nimi. Trzeba policzyć ilu strażników teraz stoi. Czy któryś z nich to ktoś poważny czy może same leszcze. Bo tak szczerze to nie wiedziałem nawet gdzie dokładnie jestem dalej. Prócz tego że to więzienie. Jeszcze trzeba obadać jak to wygląda z tymi kratami i ich zawiasy. Może się uda je jakoś wyłamać...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hyuk So-Chun

avatar

Liczba postów : 4
Join date : 25/10/2013

Karta Postaci
Imię i Nazwisko: Hyuk So-Chun
Wiek: 18
Przydomek:

PisanieTemat: Re: Cele, blok Omega   Pon Kwi 20, 2015 4:59 pm

Powoli otworzyłem oczy, z początku nic nie widziałem. Ku mojemu zdziwieniu wzrok musiał przyzwyczaić się do półmroku. Znaczy to, że nie byłem na dworze, ani na powierzchni, byłem w jakimś budynku. Gdy tylko rozejrzałem się po okolicy zdałem sobie dokładnie sprawę, gdzie się znajduję.
-Pięknie, kurwa, pięknie.
Cytując klasyka to były jedyne słowa na które w aktualnej sytuacji mogłem się zdobyć. Nie sądziłem, że zwykła popijawa w barze może skończyć się zamknięciem w pierdlu. Cóż musieli mi dosypać coś do drinka, jeszcze dorwę tego kto mi to zrobił. Na razie jednak trzeba było rozejrzeć się po miejscu mojego aktualnego pobytu. Z tego co widać jestem w celi sam. Popatrzmy na kraty, czy są solidne, da się je wyłamać łatwo czy trzeba szukać innego sposobu. Poza tym z tego co widzę to w sali na przeciwko jest dwóch więźniów może uda mi się ich wykorzystać do ucieczki. Podchodzę bliżej do krat by się rozejrzeć. Czy w okolicy są jacyś strażnicy jeśli tak to staram się ich poobserwować, jaką mają broń, ich nawyki, może gdzieś przy sobie trzymają pęk kluczy. Wszystko to jest bardzo ważne, oczywiście nie podchodzę zbyt blisko nie chcę na razie ściągać na siebie niepotrzebnej uwagi. Nic jednak nie zaszkodzi jak odezwę się do współwięźniów.
-Hej, za co kiblujecie? Ja za picie w barze, widać trzeba uważać z kim się pije, ot taka lekcja na przyszłość. Ciekawe co to za miejsce..
Miejmy nadzieję, że rozmowa nie jest zakazana, chociaż nawet jeśli ktoś by się nami zainteresował to w sumie nie musiało by być tak źle. Najważniejsza jest obserwacja strażników jeśli jacykolwiek tutaj się w ogóle znajdują.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 54
Join date : 22/10/2013

Karta Postaci
Imię i Nazwisko:
Wiek:
Przydomek:

PisanieTemat: Re: Cele, blok Omega   Czw Kwi 23, 2015 8:43 pm

Gawędziliście sobie i gawędziliście kiedy nagle na wasz poziom weszło dwóch mundurowych. Obaj mieli na sobie zwykłe stroje Marines, jednakże to nie to przykuło wasza uwagę. Główne zdziwienie i ogólne poruszenie mogło wywołać zakrwawione ciało, które taszczyli ze sobą. Najwyraźniej obaj uznali, że nikt ich nie usłyszy tak więc swobodnie rozmawiali między sobą:
-Śmieć długo się trzymał co nie?
-Ta... Ale i tak chuja z niego wyciągnęliśmy... Nie chciał wsypac jak rozbroić tego zielonego cyborga... No cóż, ma za swoje..
-Ale czy, aby na pewno dobrze zrobiliśmy? To piraci, oni nas zaszlachtują za to.
-Co się boisz? To tylko rozkazy, zresztą te ścierwa i tak jutro umrą, o tyle mają lepiej, ze nie przejdą przez to co on.

W tym momencie rzucili ciało pod wasze cele. Najwyraźniej żaden z nich nie przejął sie Hyuk'iem, w końcu to był dla nich tylko chlejus.
Ciało... Ciało należało do Arrigo- było na wpół obdarte ze skóry, pozbawione oczu... Całe zakrwawione... I sobie poszli
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://oprevolution.forumpl.net
Hyuk So-Chun

avatar

Liczba postów : 4
Join date : 25/10/2013

Karta Postaci
Imię i Nazwisko: Hyuk So-Chun
Wiek: 18
Przydomek:

PisanieTemat: Re: Cele, blok Omega   Czw Kwi 23, 2015 9:29 pm

Nic ciekawego nie rzuciło mi się w oczy do czasu wejścia dwóch marines, kiedy to odegrała się makabryczna scenka rodzajowa. Chcieli oni jakiś informacji i najwyraźniej myśleli że ten z wyłupionymi oczami je miał. Z tego co mówili nic nie wiedział lub wziął tą tajemnice do grobu. Z tego co widzę jeden z tych gości na przeciwko ma zielone włosy czyżby to o niego w ich dialogu chodziło? Bardzo możliwe ponieważ nikogo na tym bloku oprócz nas nie ma i gdyby się nie znali to nie porzucili by tutaj tego truchła. Trzeba będzie powoli się stąd wynosić bo jak nie to zaraz okaże się, że zwalą nam tutaj tuzin ciał i nie będzie można się wydostać a tego przecież byśmy nie chcieli prawda? Swoją drogą to strasznie prymitywny sposób na wyciąganie informacji ma ta marynarka, troszkę mi ich żal. W każdym razie trza wziąć się do roboty. Mój plan nie jest skomplikowany, ale wymaga niestety ingerencji tych z przeciwka. Mam tylko nadzieję, że są na tyle inteligentni by skumać o co mi chodzi bez wykrzykiwania planu na całe więzienie.
Zaczynam od odejścia od krat tak na 3-4 kroki w głąb celi. Gdy już to zrobię siadam po turecku i wchodzę w stan głębokiej medytacji. O co mi chodzi jest to bardzo proste chcę zmusić by moje serce zaczęło stawać, by puls był coraz słabszy. Oczywiście wszystko jest kontrolowane, chodzi o to by sprawić taki pozór. Dzięki moim treningom i umiejętnościom powinno być to możliwe. Gdy już to zacznie się dziać wykonuje gardłowe, agonalne dźwięki tak jakbym umierał. Reszta zaś jest w rękach moich współwięźniów, mam nadzieję, że będą wiedzieć co i jak i sprowadzą mi pomoc.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Keigar

avatar

Liczba postów : 7
Join date : 11/11/2013

Karta Postaci
Imię i Nazwisko: Keigar Satoshi
Wiek: 21
Przydomek: -

PisanieTemat: Re: Cele, blok Omega   Pią Kwi 24, 2015 8:13 pm

Cóż Kami chyba nie bardzo wiedział, co stało się z trzecim członkiem ich grupy, gdyż sam wyglądał na nieco zdezorientowanego. Dlatego też zielonowłosy zastanawiał się nad cichym sposobem opuszczenia celi, by mogli po kryjomu zbadać okolicę i znaleźć towarzysza. Rozmyślania te przerwał jednak nad wyraz towarzyski sąsiad.
- Za próbę pożyczenia galeonu marynarki, prawie udaną... - Odparł spokojnym tonem urywając, gdy zobaczył nadchodzących strażników.
Zapewne na luzie przeanalizowałby ich, gdyby nie to, że ostatecznie co innego przykuło jego uwagę. Niepożądany obraz, który wręcz wprawiał w osłupienie. Przez jakiś czas z niedowierzaniem obserwował ciągnięte, martwe ciało towarzysza. Jednak uczucie zdumienia zaczęło zanikać po słowach marine. W sumie to zostało wyparte przez inną emocję, a mianowicie wściekłość. Przy obserwowaniu martwego Arrigo w jego umyśle zbierała się burza, a gdy już rozważał rozstrzelanie tamtych gości okazało, się, że ci za daleko odeszli i nie mógł wycelować w nich zza krat. Zdając sobie z tego sprawę kopnął kratę, a następnie szybko ochłonął. Wtedy też zdał sobie sprawę, iż sąsiad coś knuje. Przez małą chwilę obserwował go by upewnić się o co biega.
- Hej! Strażnik! Ktoś tu chyba na zawał padł... - Krzyknął z początku nieco wściekle, potem jednak przeszedł trochę w zmartwienie, które udawał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kami

avatar

Liczba postów : 5
Join date : 19/10/2014

Karta Postaci
Imię i Nazwisko: Kami White
Wiek: 20
Przydomek:

PisanieTemat: Re: Cele, blok Omega   Sob Kwi 25, 2015 2:09 pm

Jak tak stałem pod tymi kratami to usłyszałem współlokatora tego miejsca. Nawet w końcu się pokazał przy kratach z naprzeciwka. Mniej więcej w moim wieku. On również zaczął się przyglądać kratom co wskazywało na to że nie siedzi tutaj długo a wręcz przeciwnie. No chyba że dziennie coś z tymi kratami robił podczas nieobecności strażników. W końcu się odezwał do nas ale od odpowiedzi zajął się Keigar. Ale niemal w tym samym czasie do naszej lokacji wpadło dwóch strażników z ciałem. Po pozostawionym ubiorze można było się domyślać kto to, ale dopiero pewność przyszła gdy rzucili ciało na ziemię. Poczułem w sobie gniew choć w jakiś sposób nie powinienem bo nie znałem Arrigo zbyt długo i zbyt dobrze. Ale miał być moim kompanem oraz był szermierzem więc na pewno by doszło między nami do sparingu. Teraz to trzeba zapomnieć o takich rzeczach i skupić się na ucieczce i zemście na nich za to. Człowiek w drugiej celi zaczął się dusić jakby... Popatrzyłem na Keigara i zrozumiałem sytuację. Udałem się w ciemniejsze tuż blisko krat. Miałem cichą nadzieję że jeden z tych strażników podejdzie do naszych a drugi poleci do tamtych i otworzy je. Powoli powoli... Jakaś szansa w końcu się trafia...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 54
Join date : 22/10/2013

Karta Postaci
Imię i Nazwisko:
Wiek:
Przydomek:

PisanieTemat: Re: Cele, blok Omega   Sob Maj 02, 2015 9:26 pm

Po chwili przybiegło dwóch strażników. Minęli ciało Arrigo ostentacyjne i krzyknęli:
-Co się kurwa dzieje?!
Po zobaczeniu w jakim stanie jest Hyuk szybko otworzyli jego cele. Jeden wbiegł do środka i podbiegł do nieoddychającego Hyuka, drugi zas wyciągnął flintlocka i mierząc do Kamiego rzekł:
-Tylko się ruszcie, a podziurawie was jak ser.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://oprevolution.forumpl.net
Hyuk So-Chun

avatar

Liczba postów : 4
Join date : 25/10/2013

Karta Postaci
Imię i Nazwisko: Hyuk So-Chun
Wiek: 18
Przydomek:

PisanieTemat: Re: Cele, blok Omega   Nie Maj 03, 2015 10:01 pm

Po chwili cała akcja zaczęła brać rozpędu. Tak jak przypuszczałem moi współodsiadujący wiedzieli jakie mieli zadanie. Wystarczył krzyk zielonego by nasi dwaj ulubieni oprawcy do nas wrócili. Jeden zaczął otwierać moją cele, drugi z tego co widziałem mierzył w tamtych. Pod nosem się uśmiechnąłem bo mimo, że nie wszystko poszło zgodnie z planem to i tak szansa była olbrzymia. Gdy ten co chce do mnie wejść nazwijmy go kolega empatycznym ja w tym czasie powoli wstaję jakoby chcieć wyjść by pójść do lekarza, zachowując się jak chory człowiek. Gdy "empata" podejdzie na odpowiedni dystans pół metra natychmiast wyprowadzam kopniecie najmocniej jak się da celem tego kopnięcia jest oczywiście kolano, chce by noga poszła w drugą stronę skutkowało by to złamaniem otwartym i całkowitym wyłączeniu z gry(noga jest dowolna tą którą akurat lepiej mi będzie biorąc pod uwagę moją pozycję. Gdy już będę czuł jak kość pod moją stopą pęka to natychmiast wyprowadzam cios miażdżący duszę prawą pięścią prosto w jego twarz. Uderzenie tak mocne powinno mu połamać kości policzkowe i zmasakrować twarz. To wszystko jest kwestią sekundy bowiem po tym jak wykonuję kopnięcie staję całym swoim ciężarem ciała na jego biednym kolanie i wyprowadzam natychmiast cios. Gość nie ma szans na reakcję. Zanim jego truchło upadnie je łapie bowiem teraz moje działanie zależy od poczynań drugiego miśka. Jeśli on nadal patrzy się w drugą stronę ( celując do moich sąsiadów spod celi) to nie powinien nawet zorientować się w całej sytuacji.
A. Misiek się nie zorientował bo patrzy w stronę Kamiego i Keigara.
Puszczam ciało empaty i wykonuję Hwen w stronę gościa z bronią jeśli będzie trzeba jeden to jeden jeśli dwa to oczywiście się dostosuje. Gdy już jestem blisko niego wykorzystuję pęd mojego ciała i łapię gościa za głowę i całą siłą uderzam o kraty. Jest to test ich wytrzymałości, gdy nic się nie stanie to spoko uderzam kolejny raz, i tak aż jakiś odniesie to jakiś skutek ( nie zrobi się dziura w kratach lub po prostu jego głowa zostanie rozbita na małe kawałeczki, które będą już w celi chłopaków a ja nie będę miał nawet za co złapać.
B. Misiek jednak jakimś cudem ma oczy wokoła głowy i zorientował się o co biega i zaczyna mierzyć w moją stronę z flintlocka. Po to właśnie złapałem ciało empaty. Używam go jako żywej tarczy kryjąc się za nim i przechodzić coraz bliżej gościa. Nie wiem jak ten pistolet działa ale chyba po strzale trzeba go naładować jeśli nawet ma coś na wzór magazynka to powinien wszystko wywalić w swojego kolegę. Gdy już wyjdę ze swojej celi i jestem w korytarzu cały czas za swoją żywą tarczą i wiem, że gość się nie przesunął w żaden sposób to rzucam go w ramiona kolegi. Cała ta akcja oczywiście trwa szybko ja po prostu wypycham go razem ze sobą to nie są godziny. Gdy tamten "rzuci" się w gościa z pistoletem, ten drugi najpewniej go złapie. Jest to odruch bezwarunkowy. Jeśli go złapał to pewnie upuścił swój pistolet lub nie jest on wycelowany w moją stronę, tylko o to mi chodziło. Wyprowadzam high kick w głowę pana "pistolca" z dodatkiem ciosu miażdżącego duszę, nazwę to ki-kop miażdżący głowę. Mózg gościa w tym momencie powinien implodować, choć wątpię by posiadał on tego rodzaju organ. Czaszka powinna pęknąć tym samym jego również eliminując z walki. Nie wydaje mi się by zrobił unik bowiem nie ma tam zbyt dużo miejsca a jeszcze z towarzyszem na rękach to już tym bardziej mało prawdopodobne.
Gdyby zaś typ nie złapał towarzysza to i tak nim "dostanie" co popsuje mu szyki. Gdy jego ciało będzie opadać wymierzam front ki-kicka ciosem miażdżącym splot słoneczny. Typ powinien się złamać wpół i wypluć flaki. Nawet jeśli nie pozbawi się wnętrzności to wystarczy mi to złamanie wpół. Wtedy znowu łapię jego głowę tym razem wbijając ją w podłoże. Tuż obok nieszczęśnika bez oczu. Jeśli są jakiekolwiek oznaki życia powtarzam proceder aż znowu nie będę miał za co złapać...
Jakkolwiek nie potoczy się ta rzeź to i tak wynik jest jeden. Gdy już wyeliminuje przeciwników to szukam kluczy ( zapewne są w zamku od mojej celi) lub gdzieś przy panu empacie. Zabieram je by otworzyć kolegom zna przeciwka.
-Czas się chyba stąd ewakuować prawda, Panowie?
Mam nadzieję, że zechcą wyjść i pomóc mi z ucieczką, chyba, że akurat sa w kółku fanów siedzenia w pierdlu, wtedy nie ma sprawy. Jeśli zaś cokolwiek poszłoby nie po mojej myśli to liczę, na aktywny udział ich w naszym oswobodzeniu w końcu show, show, ale można a wręcz trzeba też czasami ubrudzić rączki...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kami

avatar

Liczba postów : 5
Join date : 19/10/2014

Karta Postaci
Imię i Nazwisko: Kami White
Wiek: 20
Przydomek:

PisanieTemat: Re: Cele, blok Omega   Pon Maj 04, 2015 7:07 pm

I się zaczęło tak jak każdy myślał. No prawie jak ja chciałem. Jeden z Marines wparował do oczywiście do celi nieznajomego za to drugi od razu wyciągnął gnata i oczywiście pierwszą rzeczą jaką musiał zrobić to od razu wycelować we mnie. Po prostu bajecznie. Mój plan nieco poszedł w pizdu więc na ten moment jedynie co mogłem zrobić to prychnąć pod nosem i założyć ręce na siebie. Przyjrzałem się odległości jaką dzieli Marines na zewnątrz od moich krat. Może akurat udałoby mi się go sięgnąć, ale póki co zostawiam sytuację innemu więźniowi. No jeszcze został Keigar. Ale z nim również znam się dość krótko i nie wiem jakie ma umiejętności i możliwości...
(teraz dużo zależy od posta MG ale postaram się to tak ogarnąć by nie było rozpisanych dużo możliwości/ewentualności)
Nieznajomy rozpoczął swoje przedstawienie z Marines który wszedł do środka. Przez moment zacząłem przyglądać się sposobowi walki tego człowieka i musiałem w głowie przyznać że walka z nim byłaby bardzo ciekawa. Ale musiałem się szybko ocknąć jakby z tego małego podziwu i ogarnąć sytuację dla siebie. I wszystko zależy od reakcji drugiego Marine na to mordobicie. Czy się odwróci i w tym całym amoku walki podejdzie do moich krat i będę mógł go złapać ? Wówczas starałbym się go chwycić za cokolwiek byle by podciągnąć nieco do siebie. Dosłownie o parę centymetrów bym znów miał dostęp do jego gardła i wbijając pazury niczym lew z zebrę, pociągnąć z całej siły zarówno jego ciało jak i to co pozostanie mi w rękach. Gorzej jeśli serio rozerwę mu tylko gardziel. Coś tam pooddycha jeszcze przez parę sekund a może i jeszcze mniej ale wtedy znów mogę go stracić z zasięgu rąk i jeśli ten nieznajomy nas nie uwolni to nici z naszego wyjścia. No ale próbować trzeba. Tym bardziej jeśli uda się drugiemu więźniowi przybliżyć tego drugiego Marine to moich krat. Zrobiłbym identyczne przedstawienie i miałbym wtedy nawet pewność że ciało jeśli padnie od razu to będzie blisko i w razie czego wyciągnę klucze. O ile on będzie je miał...
Jest jeszcze jedna właśnie mała ewentualność... Nic nie robienie jeśli cała ta akcja potoczy się nieco dłużej a drugi Marine będzie dostatecznie daleko by go nie sięgnąć. Wtedy muszę stać w miejscu i obserwować sytuację...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Keigar

avatar

Liczba postów : 7
Join date : 11/11/2013

Karta Postaci
Imię i Nazwisko: Keigar Satoshi
Wiek: 21
Przydomek: -

PisanieTemat: Re: Cele, blok Omega   Sro Maj 06, 2015 9:02 pm

Cóż wyglądało na to, że plan sąsiada może się powieść. Keigar spokojnie obserwował poczynanie strażników. W sumie ciekawiło go to, jak nieznajomy rozegra swoją akcję, no chyba że serio poleciał na zawał... Jeśli chodziło o kolesia z bronią palną to zielonowłosy w reakcji na jego akcję ustawił tylko pionowo dłonie w geście że nic nie planują i nic nie mogą. Cóż w sumie to było kłamstwem no, ale oni wiedzieć nie musieli. Jednakże złotooki nie zamierzał działać, póki by nie musiał, gdyż zamierzał oszczędzać swoje wyposażenie na czarną godzinę. No, może na już nadeszła, lecz on jeszcze nie był pewien. Na te wątpliwości nakładało się kilka czynników, ale odłóżmy je na bok i przejdźmy dalej. Spokojnie wypatrywał biegu wydarzeń, gdyż w sumie to, czy coś zrobi zależało od tego co będzie się dziać. Przykładowo gdyby sąsiadowi doskonale szło i zapowiadało się, że świetnie sam se poradzi, to nie zamierzał się wtrącać. Podobnie zresztą wyglądało z akcją Kamiego, w końcu, jeśli dobrze by se radził, to nie było sensu się wtrącać. Jednakże jeśli, któremuś by nie szło i zapowiadało się, iż mogą zostać poważnie ranni, to ustawia jedną z dłoni poziomo, tak by wycelować jednym z palców w danego strażnika i używa Sucheruno Yubi. Gdzie konkretnie wymierzy? Cóż zależy to od od ustawienia wroga. Lecz głównie będzie starał się trafić w głowę, tors lub ostatecznie w udo. Następnie jeśli będzie trzeba zajmie się i tym drugim, o ile inni z nim se nie poradzą lub będzie sprawiać inne trudności, bądź próbował uciekać. Celuje podobnie jak poprzednio. Mógł użyć do tego każdego z palców, więc większych problemów z natychmiastowym wystrzałem nie powinno być problemów. Naturalnie uważał na siebie by nie uczynić się celem w niewłaściwej chwili, jednakże podczas swych akcji starał się też zrobić wszystko by nie postrzelić Kamiego, ani sąsiada. Ponadto jeśli temu ostatniemu szło, to uważał jego metody za dość brutalne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Cele, blok Omega   

Powrót do góry Go down
 
Cele, blok Omega
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» 6.12.2014/więzienie stanowe - blok D/spacerniak
» Rozpadający się blok mieszkalny
» Dwie cele

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
One Piece Revolution :: Hyde Park :: Archiwum-
Skocz do: