One Piece Revolution


 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Kasyno oficerskie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mistrz Gry
Admin
avatar

Liczba postów : 62
Join date : 02/10/2014

PisanieTemat: Kasyno oficerskie   Pon Mar 30, 2015 6:36 pm

Sala na parterze budynku administracyjnego. Bar, restauracja i pokój gier dla wyższych szarżą oficerów i znamienitych gości odwiedzających wyspę. Poza zapasami jedzenia (i to dobrego!), w kasynie znajduje się też sejf z zapasem gotówki. Chociaż Marines teoretycznie nie pochwalają hazardu na służbie, kasyno cieszy się wielkim powodzeniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Greed Saga

avatar

Liczba postów : 7
Join date : 05/04/2015

Karta Postaci
Imię i Nazwisko: Greed Saga
Wiek: 18
Przydomek: Żelazny Marynarz

PisanieTemat: Re: Kasyno oficerskie   Wto Kwi 14, 2015 1:10 pm

Raj! raj dla zwykłego marynarze to kasyno oficerskie, gdzie można uprawiać hazard oraz pójść sobie do dobrej restauracji z wyśmienitym jedzeniem. Młody Kapitan marynarzy został zaproszony na małą, można to tak nazwać, partyjkę pokera. Przyjął zaproszenie bez większego zastanowienia. Jego pierwszą myślą, to było, że ogra kogoś kasiastego i będzie miał kasę na dużą kupę żarcia.
Przy stole siedziało parę osób, w większości to byli marynarze od Kapitana wzwyż. W tej jakże wspaniałej śmietance był Kiritsu, Marynarz, który nie zna się jeszcze z Sagą. Ale dość gadania! Niech się zacznie partyjka pokera, przy którym kapitan je sobie smacznego batonika.

//Słaby post, ale trzeba jakoś zacząć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Terjei Jaeger

avatar

Liczba postów : 9
Join date : 10/11/2013

Karta Postaci
Imię i Nazwisko: Terjei Jaeger
Wiek: 19
Przydomek:

PisanieTemat: Re: Kasyno oficerskie   Nie Kwi 19, 2015 9:02 pm

Do kasyna zawitał pewien niski jegomość o czuprynie czarnej niczym noc. Miał charakterystyczną wygoloną po bokach fryzurę i nieprzeciętny wzrost stu sześćdziesięciu centymetrów. Z jednej strony więc był dość osobliwą postacią, jak na standardy. Jednak czy wyróżniał się pośród marynarzy wyższych rangą? Na pewno zebrało się tutaj kilku bardziej oryginalnych jegomości już jeśli nie chodzi o wygląd to przynajmniej o zachowanie...
Jednak niewysoki chłopak nie przyszedł tutaj po to, aby analizować zachowanie oficerów marynarki czy po to by zbierać o nich informacje. A więc po co przekroczył próg marynarskiego kasyna? Dobre pytanie. Po jego stroju można wywnioskować, że jest po prostu jakimś gościem. Biała koszula z długim rękawem, na niej elegancka czarna gładka kamizelka i spodnie tego samego kroju. Na nogach eleganckie wypolerowane czarne buty. W dłoni walizeczka. Tak wyglądał, za a co zrobił? Właściwie to nic, usiadł przy jakimś wolnym stoliku czekając na podejście kelnera, by móc zamówić jakieś danie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Greed Saga

avatar

Liczba postów : 7
Join date : 05/04/2015

Karta Postaci
Imię i Nazwisko: Greed Saga
Wiek: 18
Przydomek: Żelazny Marynarz

PisanieTemat: Re: Kasyno oficerskie   Pon Kwi 20, 2015 6:54 pm

Łatwo przyszło, łatwo poszło. Tym powiedzeniem można ująć cała rozgrywkę Marynarza w pokerze. Najpierw pozwolili mu powygrywać trochę, aż nagle zabrali mu całą nadzieje i ogrywając go z prawie większości oszczędności. Całe szczęście, że zostało mu trochę pieniędzy, tak jak jego ulubionych czekoladowych batoników.
Wstał zrezygnowany od stołu, tamci się pewnie z niego podśmiewali ale co tam! Saga woli nawalać się po mordzie, niż grać w karty. Tak stwierdził, a całą prawda jest taka, że nie ma pokerowej twarzy i do tego smykałki. Tam byli sami mądrzejsi od niego ludzie. Mniejsza oto, przejdźmy do tego co dalej się wydarzyło.
-Eh, gdybym był w lepszej formie to bym pokonał ich w te karty, moją żelazna siłą.- Pocieszał siebie młody Kapitan Marynarki. Odszedł od niej parę kroków i zaczął się rozglądać uważnie, za jakimś dogodnym miejscem do zamówienia sobie z resztek pieniędzy dobrego jedzenia.
Wszystkie były w większości zajęte przez parę osób, które pogodnie sobie rozmawiały i się śmiały. Trochę żałował, że nie było przy nim jego załogi i wolnego stolika, wtedy by nie stał, jak ta ciapa teraz.
Kontynuował swoje poszukiwania ofiary, do której się dosiądzie. I uwaga, nie zgadniecie! Znalazł taką osobę.
Był to elegancko wyglądający mężczyzna, w koszuli, czarnej kamizelce, wypolerowanych bucikach oraz wygolonych po bokach włosy. Nie myśląc, że to nie wypada, żeby tak podszedł taki normalny marynarz do jakiegoś wysoko postanowionego mężczyzny.
-Hej~- Podszedł dziarskim krokiem do stolika, przy którym siedział Terjei i machnął w geście przywitania ręką, po czym kontynuował. -Nie ma Pan nic przeciwko? Żeby taki zwykły Marynarz usiadł przy Pańskim stoliku?- Spojrzał kątem oka przez chwilę na inne zapełnione stoliki i dodał. -Wszystko zajęte, a bardzo chętnie bym sobie usiadł i coś zjadł.-
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Terjei Jaeger

avatar

Liczba postów : 9
Join date : 10/11/2013

Karta Postaci
Imię i Nazwisko: Terjei Jaeger
Wiek: 19
Przydomek:

PisanieTemat: Re: Kasyno oficerskie   Wto Kwi 21, 2015 10:43 am

Jaeger zdawał się zupełnie niezainteresowany tym co się wokół niego dzieje. Jednak chłopak o czarnych włosach tak naprawdę dyskretnie lustrował to co wokół niego się dzieje. Nie żeby go to jakoś interesowało czy te informacje były mu do czegoś potrzebne, nic z tych rzeczy. Jednak zawsze lepiej było być dobrze poinformowanym i wiedzieć co się dzieje. Nadmiar wiedzy jeszcze nikomu nie zaszkodził. Chociaż jeśliby się nad tym zastanowić to nadmiar wiedzy mógł doprowadzić do zguby, zwłaszcza jeśli była to wiedza nie niewygodna dla Światowego Rządu. Terjei słyszał o całych państwach znikających z powodu posiadania takiej wiedzy czy chociażby możliwości jej posiadania. Jednak tutaj nie był to rodzaj wiedzy, która mogła w jakiś sposób zagrażać Jaegerowi...

Tak więc mimo, że młodzieniec zdawał się nie zwracać na nic większej uwagi dostrzegł młodego marynarza, który zbliżał się do jego stolika. Nie wiedział, że posiada stopień kapitana, ale nie umknęło jego uwadze jak ten chłopak odchodził - niezbyt szczęśliwy - od stolika przy którym rozgrywano pokera. Przecież na pierwszy rzut oka widać, że siedzą przy nim stare wygi, więc biedaczek sam był sobie winien. Przez kilka chwil poświęcił mu większą uwagę, nie dlatego ze mu współczuł. Nie było mu go szkoda, po prostu nie wiedział co teraz zrobi, a wyglądał na dość porywczego. Ostatecznie nieznajomy mu Marine zdecydował się podejść do jego stolika. Agent CP skinął głową na jego powitanie nie wypowiadając ani słowa. Odezwał się dopiero po jego pytaniu.
- Nie zapłacę za twój posiłek tylko dlatego, że dałeś się ograć w karty i nie masz pieniędzy. - rzucił prosto z mostu, a jego twarz była tak samo obojętna jak ton jego głosu. Jeśli Greed liczył, że trafił na jakiegoś dobroczyńcę to teraz jego nadzieje powinny zostać rozwiane.
- Jeśli mimo to chcesz się dosiąść to proszę bardzo. - dodał mówiąc dokładnie w ten sam sposób. To czy będzie siedział sam czy ktoś się do niego dosiądzie było mu całkowicie obojętne, czego nie ukrywał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Greed Saga

avatar

Liczba postów : 7
Join date : 05/04/2015

Karta Postaci
Imię i Nazwisko: Greed Saga
Wiek: 18
Przydomek: Żelazny Marynarz

PisanieTemat: Re: Kasyno oficerskie   Wto Kwi 21, 2015 9:15 pm

Zaraz po skinięciu głowy przez czarnowłosego Greed uśmiechnął się mimowolnie. Jak widać nie był to burak, który spojrzy na niego spod łba i nawet nie kiwnie na przywitanie. Ale to nie było wszystko. Po chwili Terjei rzucił do młodszego od siebie marynarza, że nie kupi mu jedzenia przez przegraną w karty. Na te słowa Saga wybuchł śmiechem. Zrozumiał to wszystko jako specyficzny żart i go bardzo rozbawił.
-Kurde... szkoda~- Dodał żartobliwie uśmiechając się od ucha do ucha.
Korzystając z przyzwolenia młody kapitan sobie usiadł na przeciw eleganckiego jegomościa. Zdjął bardzo starą czapkę marynarksą i przyczepił ją do paska. Uważał, że to nie przyzwoite by siedzieć przy stole w czapce.
-Ah, no tak.- Rzucił do siebie po chwili wstając po czym pochylając się w stronę "agenta" i podając mu rękę. -Jestem Saga, miło mi... Panie?-
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Terjei Jaeger

avatar

Liczba postów : 9
Join date : 10/11/2013

Karta Postaci
Imię i Nazwisko: Terjei Jaeger
Wiek: 19
Przydomek:

PisanieTemat: Re: Kasyno oficerskie   Czw Kwi 23, 2015 8:05 am

Jaeger pozwolił sobie na lekkie zaskoczenie kiedy marynarz dosłownie wybuchł śmiechem. Nie bardzo wiedział dlaczego tak się stało nie widząc w swoim zachowaniu ani słowach nic śmiesznego. Ale jak tu zrozumieć wszystkie to osobliwości w szeregach marynarki, może ten miał specyficzne poczucie humoru. Albo śmiał się ze wszystkiego. Mimo to nie zmienił zdania i pozwolił nieznajomemu się dosiąść. Właściwie po chwili nie był już dla Agenta CP nieznajomym.
Czarnowłosy uniósł się, w końcu nikim na tyle ważnym, aby witać go na stojąco kiedy sam siedział nie był, ani tym bardziej takim się nie czuł. Uniósł się na moment ze swojego miejsca wyciągając swoją prawicę, aby uścisnąć dłoń marynarza.
- Jaeger, Terjei Jaeger. Yoroshiku. - rzucił tylko po czym z powrotem usiadł na swoim miejscu. Właściwie na tym ich interakcja mogła się zakończyć, ale chłopak w garniturze postanowił się czegoś dowiedzieć. A skoro ktoś sam do niego podszedł to dlaczego właśnie nie jego.
- Spory tu dziś ruch. Zawsze lokal jest tak zatłoczony czy tylko dziś? Z powodu jakiejś specjalnej okazji... - sam nie bardzo wiedział, znalazł się tutaj przejazdem i zastanawiało go to odkąd tylko przekroczył próg.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Greed Saga

avatar

Liczba postów : 7
Join date : 05/04/2015

Karta Postaci
Imię i Nazwisko: Greed Saga
Wiek: 18
Przydomek: Żelazny Marynarz

PisanieTemat: Re: Kasyno oficerskie   Sob Kwi 25, 2015 11:55 am

Kiedy tylko Agent CP uścisnął rękę zwykłego marynarza, On odpowiedział pogodnie. -Miło mi Cię poznać...- i tutaj miał problem, bo nie zapamiętał imienia nowo poznanego człowieka. -Jagar Ti-dzej.- rzucił takim pierwszym lepszym imieniem z brzegu, który brzmiał dla niego podobnie, jak imię tego czarnowłosego.
Jego towarzysz usiadł, a on zaczął się rozglądać za kelnerką by zamówić jedzenie. Ale już w jego były pewne myśli na temat tego eleganckiego gościa. Wiedział, że jest bardzo poważnym człowiek, widać to po jego minie i wypowiedzi, a poza tym to bardzo by chciał się go zapytać co On tutaj robi.
Już miał zawołać pewną kelnerkę, aż nagle Ti-dzej odezwał się z pytaniem" Zawsze lokal jest tak zatłoczony" Saga spojrzał na niego, usiadł sobie wygodnie i zaczął odpowiadać.
-Tak, zawsze.- rzucił krótko i na temat, tak mogły by się zdawać, ale po chwili się rozgadał. -Wielu z tych marynarzy, właśnie przypłynęło z nową dostawą zbirów, których można wrzucić tutaj za kratki. Albo też odpoczywają tutaj po wielkiej podróżach na tym morzy. - już miał skończyć, ale zdał sobie sprawę, że jeszcze może coś na ten temat opowiedzieć. - Jest to największa Bazo-Więzienie Marynarzy, więc nie dziwi mnie ten tłok żołdaków, jak i specjalnych gości.- Miał jeszcze dodać tylko do tych specjalnych gości „takich jak Ty”, ale się powstrzymał, bo jego myśli dalej zaprzątało to jedno pytanie. Dlaczego Ti-dzej jest tutaj. Młody Kapitan nie mogąc się powstrzymać zapytał z wielką dozą podekscytowania. -A tak w ogóle, co Pan tutaj robi? Panie Ti-Dzej?-
Zastanawiało go i to bardzo. Może jest tutaj na wielkiej misji ze swojego kraju? Kto wie. Albo może szuka pomocy u marynarki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Terjei Jaeger

avatar

Liczba postów : 9
Join date : 10/11/2013

Karta Postaci
Imię i Nazwisko: Terjei Jaeger
Wiek: 19
Przydomek:

PisanieTemat: Re: Kasyno oficerskie   Sob Kwi 25, 2015 4:32 pm

Ciemnowłosy chłopak siedzący naprzeciw Kapitana Marine przechylił głowę lekko na bok mrużąc delikatnie oczy. Zastanawiał się czy tamten przekręcił jego imię i nazwisko specjalnie czy było to zupełnie przypadkowe. Po krótkiej chwili stwierdził, że nie jest w stanie tego odgadnąć. Wyprostował się więc opierając wygodniej o krzesło. Przymknął oczy.
- Jeega Terjei - poprawił go spokojnie i powoli wypowiadając dokładnie i wyraźnie każdą literę. Potem uniósł lekko dłoń chcąc przywołać zainteresowanie kelnera bądź kelnerki spoglądając w stronę któregoś z nich. W końcu siedział tak już kilka minut i nikt do niego nie podszedł. Nie to, że był jakiś bardzo głodny czy coś, po prostu uważał że tak nie powinno być. Służba po prostu kiepsko wywiązywała się z obowiązków i żadnym usprawiedliwieniem w jego opinii nie był fakt sporego ruchu tego dnia.
Oczywiście cały czas słuchał Sagi, kontakt wzrokowy z nim nie był do tego potrzebny.
- Więc to tak, teraz rozumiem. - odparł leniwie odwracając się w jego kierunku. Tylko na moment, zaraz powrócił do prób złowienia uwagi kelnerów. - W takim razie nie dziwne, że w mieście jest tylu marynarzy. - ależ to było irytujące, ze tyle czasu trzeba było czekać na obsługę. Oczywiście na jego twarzy nie widniały żadne emocje poza lekkim znudzeniem, może właśnie dlatego nie doczekał się jeszcze aż ktoś raczy podejść do jego stolika.
- Terjei. - znów poprawił młodego kapitana. Właściwie chłopak nie mógł być dużo młodszy od niego samego dlatego zdziwiło go trochę kiedy tamten zwrócił się do niego per pan. Okazał się kulturalną osobą.
- Ja? Ja jestem tutaj tylko przejazdem. Nie mam nic do załatwienia w tym miejscu. - odpowiedział na pytanie ze strony Greeda. I właściwie to była prawda, bo nie przybył tutaj w żadnym konkretnym celu, od zwyczajny przystanek w dalszej podróży. Po tym znów starał się pochwycić uwagę kelnerów. Przełożył nogę przez nogę i z ręką zastygłą w powietrzu liczył, że któryś, bądź któraś się nim zainteresuje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Greed Saga

avatar

Liczba postów : 7
Join date : 05/04/2015

Karta Postaci
Imię i Nazwisko: Greed Saga
Wiek: 18
Przydomek: Żelazny Marynarz

PisanieTemat: Re: Kasyno oficerskie   Sob Kwi 25, 2015 6:36 pm

Terjei poprawiał Sage, który ciągle źle wypowiadał jego imię. Było to dla niego trochę za ciężkie do wymowy, taki dla niego łamaniec językowy.
A dalej Agent sobie odpowiadał leniwie na pytanie Kapitana. Jemu jakoś nie przeszkadzało ta jego leniwa natura, która się tutaj ciągle ukazuje. Dla innych byto było pewnie irytujące, a On na to nie zwraca zbytniej uwagi.
-Przejazdem powiadasz?- No tutaj trochę się lekko zasmucił Saga, On serio myślał, że jest tutaj z jakąś specjalną misją, która ma uratować świat bądź tylko jakieś królestwo. A tak swoją drogą, to młody Kapitan jeszcze nie miał jakieś wielkiej akcji, zawsze tylko łapanie zwykłych banitów, bądź piratów którzy nie wiedzą, jak walczyć. Dlatego tak bardzo ciągnie go na jakąś przygodę i miał nadzieje, że ten czarnowłosy go wprowadzi w jakieś "legendarne" wydarzenie.
-No to jak jest Pan Ti-Dz... Tarjaja. -Poprawił się szybko, ale i tak źle to wypowiedział. -jest tutaj przejazdem, to skąd pochodzisz? bo nie jesteś marynarzem. Masz zbyt eleganckie ciuchy, jak na marynarza typu mnie. -Z uśmiechem spojrzał na swoje ubranie, nie wyglądało jakoś elegancko, ale dla niego było bardzo praktyczne.
Jego towarzysz rozmowy przyciszył się i zaczął gdzieś spoglądać, jak by chciał zwrócić na siebie czyjąś uwagę. A zaś u Greeda zaczęła się wojna, a dokładniej brzuch zaczął dawać o sobie głośno znać. To znak, że trzeba coś wreszcie zjeść.
-Chcemy jedzenia!- Wydarł się uderzając lekko w stół pięścią i z wielkim uśmieszkiem. -Jedzenie! Jedzenie- Zaczął to tak powtarzać i uderzać o stół, by zwrócić uwagę kelnerów/kelnerek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Terjei Jaeger

avatar

Liczba postów : 9
Join date : 10/11/2013

Karta Postaci
Imię i Nazwisko: Terjei Jaeger
Wiek: 19
Przydomek:

PisanieTemat: Re: Kasyno oficerskie   Nie Kwi 26, 2015 8:14 pm

Czarnowłosy poluźnił lekko krawat, który z jakiegoś powodu był dla niego lekko irytujący. Nie był na żadnym oficjalnym spotkaniu więc mógł sobie na to pozwolić. Być może powodem dla którego mu to trochę przeszkadzało był właśnie chłopak naprzeciwko niego, który usilnie cały czas przekręcał jego imię.
- Robisz to specjalnie? - zapytał, acz na zdenerwowanego z tego powodu nie wyglądał. Ot, tak jakby po prostu zapytał. Czy może wypowiedział swoje spostrzeżenie na głos. W każdym razie po tym jednym pytaniu nie zwracał już większej uwagi na to, jak nowy znajomy przekręca jego imię. Za to jego kolejne pytanie odrobinę go skonfundowało. Zmierzył rozmówcę obojętnym spojrzeniem zastanawiając się jak wiele może mu powiedzieć. W sumie to, że był agentem Ciper Pol nie było jakąś większą tajemnicą. Przynajmniej wśród marynarzy nie musiała to być szczególna tajemnica. Jednak po tej krótkiej wymianie zdań z Greedem Jaeger wyrobił sobie o nim zdanie nadmiernego gaduły, który najpierw mieli ozorem, a dopiero potem myśli. I uznał, że nie byłoby dobrze wtajemniczać chłopaka w to kim naprawdę jest.
- Widzisz, są różni marynarze. Na pewno nawet w tym miejscu znajdą się podobni mnie. - rzekł spokojnie. - Ja też na swój sposób pomagam Marynarce. - dodał nie wspominając, że bardziej podległy jest Światowemu Rządowi niżeli samej organizacji Marine. Przed tymi drugimi właściwie nie odpowiadał i nie musiał wykonywać ich rozkazów. - A pochodzę z North Blue. - odpowiedział obojętnie na jego ostatnie pytanie. Później nadal próbował przywołać jakąś obsługę, bo to tej pory jego próby były zupełnie nieskuteczne. Faktu iż brzuch marynarza upominał się o swoje udał, że nie zauważył. Za to kiedy chłopak zaczął walić w stół i nawoływać obsługę Terjei po prostu oparł plecy o krzesło. Nie musiał już dłużej starać się zwracać niczyjej uwagi. Przymknął oczy i czekał, w końcu czegoś takiego jak robił Saga kelnerzy nie mogli zignorować. Oby tylko za takie zachowanie jego towarzysza nie przyszło mu ponieść jakichś przykrych konsekwencji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jarger Crakehall



Liczba postów : 3
Join date : 20/04/2015

PisanieTemat: Re: Kasyno oficerskie   Wto Kwi 28, 2015 3:41 pm

Crakehall wszedł do kasyna oficerskiego w którym ponoć " będzie mógł się odprężyć i zabawić". W sumie nie interesowało mnie to jedynie co chciałem po tym dniu to nieco dobrego whisky i spokoju od świata. Ruszyłam w kierunku baru mijając po drodze innych marines i gości. Wolnym i nieco zmęczonym krokiem dotarłem do swojego celu i usiadłem przy barze. Momentalnie barman zainteresował się moją osobą i podał zamówiony trunek, który z lubością zacząłem popijać drobnymi łyczkami. W sumie tylko tego było mi potrzeba na chwilę obecną. Zastanawiałem się czy nie pójść coś zjeść albo od razu walnąć się, gdzieś w kimę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jin

avatar

Liczba postów : 3
Join date : 22/04/2015

Karta Postaci
Imię i Nazwisko: Jintarou Yuuichi
Wiek: 21
Przydomek: Jin

PisanieTemat: Re: Kasyno oficerskie   Sob Maj 02, 2015 1:42 pm

Bez konkretnego celu w zamyśle, wszedłem do tego przybytku, co to ponoć ma "dobrą" opinię. Chociaż, w sumie cel jeden był. Szukałem kobiety, jakiejkolwiek, lecz niebrzydkiej. Wiedziałem również, że mają tu ruletkę, oraz w pokera co jakiś czas grywają. Czemu miałbym sobie odmawiać przyjemności, skoro nie mam teraz nic do roboty? Niestety po przekroczeniu progu mina mi zrzedła, a rozczarowanie przysłoniło wzrok. Faceci... prawie sami faceci, kilka kelnerek, lecz bez szału. Machinalnie odwróciłem się o 180 stopni i wykonałem krok w stronę wyjścia. Po chwili namysłu stwierdziłem jednak, że skoro już jestem, to przynajmniej piwo wypiję, bo w gardle Sahara po wczorajszej upojnej nocy. Przynajmniej w bazie miałem dwie kobiety, które były wystarczająco urodziwe, a zarazem rozmowne, aby dzielić ze mną łoże. No nic, skoro tutaj kobiet nie uraczę, to chociaż jakość alkoholu sprawdzę. Wykonałem więc kolejne pół obrotu i po chwili zająłem miejsce przy barze, pierwsze lepsze, ani na początku, ani na końcu. Siedział tam jeden facet, na którym na chwilę zawiesiłem wzrok, jednak nie był on moim obiektem zainteresowania. W przeciwieństwie do kelnera, który po chwili zaczął mnie obsługiwać.
-Witam, Izba Kontroli Marines. Proszę mi podać najlepszy browar i jakąś słuszną zagryzkę. Tylko pilnie, służba nie drużba.-rzuciłem mu, lecz on tylko uśmiechnął się i ruszył wykonać zamówienie. No cóż, nie byłem tu pierwszy raz, a nawet jeśli, to ludzie którzy mnie nie spotkali również mnie kojarzyli, przez tytuł "Dziecka Marines".
Korzystając z chwili, rozejrzałem się nieco dokładniej po pomieszczeniu. Wyglądało na to, że każdy jest zajęty sobą, jakimiś rozmówkami i tym podobne. No więc nie było sensu się wtrącać, wróciłem do oglądania wystroju w oczekiwaniu na realizację zamówienia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry
Admin
avatar

Liczba postów : 62
Join date : 02/10/2014

PisanieTemat: Re: Kasyno oficerskie   Nie Maj 03, 2015 6:25 pm

Spłoszona, jasnowłosa dziewczyna w kusym fartuszku kelnerki podbiegła do stolika Greeda i Terjeia, by drżącym głosem spytać o zamówienie, a po dłuższej chwili im je dostarczyć.
Również kelner Jintarou nie ociągał się z podaniem mu jadła i napitku.

Tymczasem do kasyna wszedł ponuro wyglądający siwy porucznik marines z cienkimi, długimi wąsami zwiszającymi się aż do jabłka Adama po obu stronach jego twarzy. W dłoni trzymał prostokątną, czarną aktówkę, z którą podszedł do Crakehalla, położył ją na blacie i przysiadł się milcząco.
- Proszę bardzo. Umówione 10.000 beli, zgodnie z wszystkimi ustaleniami Marynarka Wojenna i Światowy Rząd dziękują za pomoc w ujęciu kryminalistów i polecają się dalszej współpracy.-
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Greed Saga

avatar

Liczba postów : 7
Join date : 05/04/2015

Karta Postaci
Imię i Nazwisko: Greed Saga
Wiek: 18
Przydomek: Żelazny Marynarz

PisanieTemat: Re: Kasyno oficerskie   Czw Maj 07, 2015 7:01 pm

Kelnerka wreszcie do nich podeszła, po długim waleniu w stół oczywiście. Saga skorzystał z zamówienia zamówił sobie krwistego steka z frytkami do tego wodę. Możliwe, że jest to w cholerę drogie ale co zrobić? Młody Kapitan był bardzo głodny.
-Mówisz, że pomagasz marynarce, tak?- Zapytał się Ti-Dzeja, patrząc kątem oka na kelnerkę, która szybko uwinęła się z ich zamówieniami. -To jak nam pomagasz?- Pociągnął dalej swoje pytanie w pół zaciekawiony, bo kolejne pół jego ciekawości była skierowana do jego jedzenia.
Nie minęło dużo czasu i już na stołach była jedzenie. Marynarz nie czekał i zaczął jeść bardzo szybko. A w czasie mlaskania i gryzienia bardzo dobrego steka dalej pytał. -Nofth Brule, tagk? Terj-dzej?- Mówił z pełnymi ustami. -Hak tram hjest?-
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry
Admin
avatar

Liczba postów : 62
Join date : 02/10/2014

PisanieTemat: Re: Kasyno oficerskie   Nie Maj 17, 2015 8:41 pm


Kolejna postać dramatu wkroczyła na scenę. A raczej wbiegła, jeśli wziąć pod uwagę szybkość, z jaką się poruszała.
Był to młody kadet, zdaje się, że wcielony niedawno do służby i wciąż posyłany do najgorszych zadań. Na plecach taszczył wielki plecak mieszczący przenośną Den Den Radiostację z przypominającym tubę głośnikiem.
- Pilne meldunki z biura!- Wykrzyknął, by przekrzyczeć gwar panujący w kasynie. Potem zameldował coś cicho do wydobytego z kieszeni Mini Den Den Mushi i wzniósł tubalny głośnik nad głowę.
- Słuchajcie mnie, żołnierze!- Głos więziennego kontradmirała rozdarł atmosferę, zaprowadzając ciszę niemal natychmiast.- Właśnie dostałem rozkazy z G-34. Uprzedzają nas o inspekcji komandora Burusanda, którego okręt flagowy zawinie do naszego portu w przeciągu godziny. Wszyscy macie stawić się w zatoce za połowę tego czasu. Wykonać!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jin

avatar

Liczba postów : 3
Join date : 22/04/2015

Karta Postaci
Imię i Nazwisko: Jintarou Yuuichi
Wiek: 21
Przydomek: Jin

PisanieTemat: Re: Kasyno oficerskie   Nie Maj 17, 2015 10:49 pm

Mimo iż w lokalu było kilka, nawet kilkanaście osób to miałem wrażenie, jakbym siedział tu tylko ja i barman. Rozmowy prowadzone gwarą, przez niektórych już niekoniecznie trzeźwych marynarzy odbijały się ode mnie głuchym echem, jakbym był dźwiękoszczelny. Tylko barman wydawał się na tyle interesującą osobą, by poświęcić mu odrobinę uwagi. Nie lubię takich przestojów, etapów w życiu, w trakcie których nic się nie dzieje. Owszem, obfitują one w miłe chwile, jak te, gdy mogę spokojnie zapalić papierosa po stosunku z kochanką, jednak zbyt długie przebywanie w tym stanie wydaje się być nużące i niezdrowe. Podnosząc kufel do ust, z boku obserwowałem drzwi od przybytku. Miałem ogromną nadzieję, że spotkam jakąś piękną damę, której życie będę chciał usłać różami, jednak zamiast niej pojawił się w nich kolejny marynarz, z Den Den Mushi na plecach. Zrezygnowany i zdołowany napiłem się trunku i zagryzłem przyniesionymi grzybkami. Mężczyzna krzątał się chwilę nerwowo, by ostatecznie podać jakiś komunikat przez słuchawkę. Niewiele było trzeba czekać, aby nadeszła odpowiedź, która całe kasyno postawiła do pionu. Do portu miał zawinąć jakiś komandor, no super, to jest ten powód dla którego wszyscy mają się tam zebrać? Zacząłem liczyć na palcach szczeble marynarki, by porównać ile pozycji nas dzieli. (CHCIAŁBYM SIĘ PANIE ADMIN DOWIEDZIEĆ W KOŃCU JAKĄ MAM RANGĘ. JUŻ POMINĘ SPRAWDZENIE UMEK.)
Wszyscy zaczęli naprędce dokańczać posiłki i kufle, najwyraźniej rozkaz to rozkaz, zgodnie z jego treścią wychodzili z kasyna i kierowali się do portu. Ja nie miałem zamiaru zbytnio się śpieszyć, tak więc dalej grzałem swoje siedzonko i bardzo powoli sączyłem napój. Swoją drogą piwo nie było najwyższej jakości, mimo iż miało tą lekką goryczkę, to dało się wyczuć, że jest wodniste. Po piątym kuflu nikomu to nie przeszkadza, ale z racji, że mój był pierwszy, to trochę się skrzywiłem. Powstrzymałem się jednak od przekazania opinii barmanowi, bo jeszcze by się obraził.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kasyno oficerskie   

Powrót do góry Go down
 
Kasyno oficerskie
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
One Piece Revolution :: Hyde Park :: Archiwum-
Skocz do: